Artykuły Obraz  newsa 2577 Dodano 27.04.2016

Witold Pilecki – wzór do naśladowania

Niezłomna i bohaterska postawa rotmistrza Witolda Pileckiego stawia go bez wątpienia wśród czołowych postaci w kanonie polskich bohaterów. Wielki patriota oddany Ojczyźnie, a przede wszystkim powód do dumy i wzór do naśladowania. Rotmistrz objawiał swój heroizm i patriotyzm przez niemal całą swoją karierę wojskową, a największym aktem odwagi było dobrowolne wstąpienie, a następnie ucieczka z KL Auschwitz.

Witold Pilecki stanowi dzisiaj wspaniały wzór do naśladowania. Przykład żołnierza, który dla dobra sprawy jest przygotowany do największych poświęceń, który w momencie próby i zwątpienia pozostaje niezłomny, dla którego narodowa duma i honor Rzeczpospolitej są największymi wartościami. Rotmistrz Pilecki to przede wszystkim wspaniały przykład polskiego patrioty i bohatera, który powinien dla nas Polaków stanowić olbrzymi powód do dumy, a dla przedstawicieli zachodnich demokracji, którzy zarzucają nam współdziałanie na rzecz Holocaustu, postawa rotmistrza to idealny kontrargument zadający kłam tym szkalującym twierdzeniom.

Historia rodziny Pileckich stanowi pewnego rodzaju źródło patriotyzmu naszego bohatera, który urodził się w familii o tradycjach szlacheckich. Za udział w powstaniu styczniowym Józef Pilecki, dziadek Witolda, został zesłany na Syberię, na której spędził siedem lat. Sam Witold urodził się w Ołońcu na terytorium Karelii, gdzie jego ojciec Julian pracował jako leśnik i zamieszkał po tym, jak wszedł w związek małżeński z Ludwiką Osiecimską. W roku 1910 państwo Pileccy zamieszkali w Wilnie, w którym to Witold uczęszczał do szkoły handlowej. Już od najmłodszych lat cechowało go przywiązanie do wartości patriotycznych – od 1914 roku należał do harcerstwa, które było zakazane przez władze rosyjskie. W 1916 roku organizował już własną drużynę i kółka samokształceniowe na Mohylewszczyźnie, do której przeniosła się Ludwika Pilecka. W roku 1918 Witold powrócił do Wilna, gdzie na wieść o zbliżającym się zagrożeniu bolszewickim, polscy ochotnicy pod komendą generała Władysława Wejtki rozpoczęli formowanie oddziałów samoobrony. Do tych oddziałów wstępowali starsi harcerze, wśród których znalazł się Witold i w ten sposób rozpoczęła się jego żołnierska posługa dla ojczyzny. Na przełomie lat 1918/1919 udało się Polakom opanować miasto, ale zbliżający się bolszewicy zmusili obrońców do wycofania się z miasta. Następnie oddziały samoobrony polskiej przedostały się z Białegostoku do Łap, gdzie stacjonował oddział Wojska Polskiego pod dowództwem braci Dąmbrowskich. Witold walczył pod ich komendą do jesieni 1919 roku, a gdy został zdemobilizowany kontynuował naukę w Wilnie. W lipcu 1920 roku ponownie chwycił za broń przeciwko bolszewickiej zarazie. Wziął udział w bitwie warszawskiej, a także w bitwie w Puszczy Rudnickiej i buncie Żeligowskiego. Za swoje męstwo dwukrotnie był odznaczony Krzyżem Walecznych. Po wojnie został zdemobilizowany i rozpoczął studia na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Poznańskiego. W latach 20. mieszkał w odzyskanym przez swoją rodzinę majątku Sukurcze nieopodal Lidy. Tam też wychowywały się dzieci Witolda Pileckiego i jego małżonki Marii – syn Andrzej i córka Zofia. Od 1934 roku był podporucznikiem rezerwy.

Witold Pilecki już na tym etapie życia wielokrotnie udowodnił, że żyje według wartości – Bóg, Honor, Ojczyzna. Ukazywał wielokrotnie swoją odwagę i oddanie dla Polski. Jednakże to jego postawa podczas II wojny światowej spowodowała, że jest tak ważnym bohaterem dla naszego narodu. Jego miłość do ojczyzny, a przede wszystkim nie ukazywanie nienawiści do swoich wrogów sprawiły, że możemy bez kozery mówić o jego bohaterstwie także w kontekście międzynarodowym – jako przykład pokazujący, że polski patriotyzm nacechowany jest pozytywnymi wartościami, które warto naśladować.

W sierpniu 1939 roku ponownie zmobilizowano Witolda Pileckiego. Walczył w wojnie obronnej jako dowódca plutonu w szwadronie kawalerii dywizyjnej, która znalazła się w 19 Dywizji Piechoty Armii Prusy. Rotmistrz nalazł się następnie w 41 Dywizji Piechoty na przedmoście rumuńskim. Pod jego komendą ułani zdołali zniszczyć 7 niemieckich czołgów oraz 2 nieuzbrojone samoloty. 16 października oddział został rozwiązany, a Pilecki przeszedł do konspiracji. Przedostał się do Warszawy, gdzie był jednym z organizatorów Tajnej Armii Polskiej. Od 1940 roku niemieckie władze okupacyjne organizowały na ziemiach polskich sieć obozów koncentracyjnych. Rozpoczęło się systematyczne zastraszanie polskiej ludności oraz liczne aresztowania. Stale rosła liczba skazańców (także pośród członków Tajnej Armii Polskiej). Szerząca się zła sława Auschwitz i jego możliwości eksterminacyjnych zadecydowały o tym, że Witold Pilecki postanowił dobrowolnie tam trafić, żeby na własnej skórze sprawdzić jakie są warunki wewnątrz obozu, a przede wszystkim – czy jest możliwość zorganizowania tam ruchu oporu. Swój zamiar zrealizował 19 września 1940 roku, gdy tego dnia Niemcy rozpoczęli łapankę w wielu miejscach Warszawy – na Żoliborzu, Grochowie, Kolonii, Staszica i Lubeckiego. Posiadał przy sobie fałszywe dokumenty na nazwisko Tomasz Serafiński i wszedł w sam środek łapanki na Żoliborzu. Za drutami kolczastymi okalającymi Auschwitz znalazł się w nocy z 20 na 21 września. Został więźniem numer 4859. Podczas tej łapanki został złapany Władysław Bartoszewski, który trafił do Auschwitz tym samym transportem, co Witold Pilecki.

Jako ochotnik w Auschwitz zbierał materiały wywiadowcze na temat warunków panujących w obozie, będąc przede wszystkim wiarygodnym źródłem informacji, potwierdzającym fakt krwiożerczych zbrodni popełnianych przez Niemców. Wszelkie informacje były przekazywane na zewnątrz za pośrednictwem wypuszczanych na wolność więźniów. Witold Pilecki przygotował pierwszą tajną notę na temat ludobójstwa w Auschwitz i zorganizował Związek Organizacji Wojskowych. Według oryginalnego pomysłu rotmistrza, byli żołnierze znajdujący się w szeregach więźniów, mieli zorganizować grupy zwane „piątkami”, a każda taka grupa, nie wiedząc nic o istnieniu innych, rozbudowywała własną sieć konspiracyjną. W późniejszym czasie ZOW formowany na wzór organizacji wojskowych miał wywołać powstanie w obozie. Witold Pilecki vel Tomasz Serafiński działał także na innych płaszczyznach. Doprowadził do porozumienia między działającymi w obozie stronami politycznymi – w Wigilię 1941 roku doszło do symbolicznego spotkania, w którym uczestniczyli m.in. Jan Mosdorf, przywódca Obozu Narodowo-Radykalnego oraz działacz lewicowy Stanisław Dubois.

Wiosną 1943 roku Niemcy rozpoczęli rozpracowywanie organizacji konspiracyjnych działających w Auschwitz. Aresztowania dotknęły także najbliższych współpracowników Witolda Pileckiego. Ten, dowiedziawszy się o postępach Gestapo w rozpracowaniu siatki konspiracyjnej, zastanawiał się nad próbą ucieczki z obozu. Gdy dowiedział się o planie przeniesienia polskich więźniów do obozów na terenie III Rzeszy, zaczął przygotowywać ucieczkę. Dokonał tego w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 roku w czasie świąt wielkanocnych wraz z dwoma więźniami. Uciekali wzdłuż toru kolejowego i dotarli do Soły, a następnie przepłynęli Wisłę korzystając ze znalezionej łodzi. Brawurowa ucieczka tylko zawstydziła Niemców, a dla Witolda Pileckiego nie był to jeszcze koniec służby ojczyźnie. W latach 1943-1944 służył w oddziale III Kedywu KG AK i wziął udział w Powstaniu Warszawskim, po upadku którego trafił do niemieckiego oflagu w Murnau. Po zakończeniu wojny wstąpił do 2 Korpusu Polskiego we Włoszech, a na osobiste polecenie generała Władysława Andersa wrócił do Polski i prowadził działalność wywiadowczą na rzecz tejże jednostki. W Polsce organizował siatkę wywiadowczą, która zbierała informacje na temat sytuacji panującej w kraju. Pilecki nie opuścił Rzeczpospolitej, gdy pojawiły się pogłoski o możliwości aresztowania go przez ubecję. Rozważał skorzystanie z amnestii, ale nie uczynił tego i nie ujawnił się.

Postać Witolda Pileckiego stanowiła dla Sowietów ogromne zagrożenie. Bohater tego kalibru był dla komunistów najzwyczajniej w świecie niewygodny. Mógł stanowić punkt oparcia dla Polaków i źródło oporu w społeczeństwie. Dlatego też Witold Pilecki, jako niezłomny polski patriota, został 8 maja 1947 roku aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, który prowadził działania przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu. Rotmistrz od 9 maja znajdował się w pełnej izolacji w więzieniu mokotowskim, gdzie był oskarżono go o działalność wywiadowczą na rzecz rządu londyńskiego, a w związku z tym bito go i torturowano. Zarzucono mu nielegalne przekroczenie granicy, posiadanie broni i przygotowywanie zamachu. Oskarżycielem Pileckiego był major Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego podpułkownik Jan Hryckowian, a sędzią kapitan Józef Brodecki. 3 marca 1948 roku rozpoczęło się śledztwo w sprawie grupy Witolda, zaś 15 marca wydano wyrok skazujący rotmistrza na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut oraz premier Józef Cyrankiewicz (były więzień KL Auschwitz) nie zgodzili się na ułaskawienie. W związku z tym wykonano wyrok. 25 maja rotmistrz Pilecki został zamordowany strzałem w tył głowy. Miejsce pochówku pozostało nieznane.

Rotmistrz Witold Pilecki, żołnierz niezłomny, ochotnik do Auschwitz, prawdziwy bohater i polski patriota. Był niewątpliwie jednym z najmężniejszych żołnierzy. Przez brytyjskiego historyka Michaela Foota uznany za jednego z sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu podczas II wojny światowej. W chwilach największych cierpień pozostawał wierny swoim ideałom, nie dał się złamać Niemcom i Sowietom. Jego życie i postawa stanowią wspaniały wzór dla młodych Polaków, którzy nie doświadczyli czasów komunizmu. Bohaterowie pokroju Witolda Pileckiego dali swoim życiem wspaniały przykład patriotyzmu, z którego możemy czerpać garściami. To nie przypadek, że w momencie największej próby wielu patriotów, a wśród nich był właśnie Witold Pilecki, nie zwątpiło w słuszność swojej posługi dla ojczyzny. Na ich motywację i hart ducha wpłynęło patriotyczne wychowanie, które wynieśli ze swoich domów. My także możemy w ten sposób kształtować przyszłe pokolenia biorąc udział w sztafecie pokoleń.

Na całe szczęście nie żyjemy w czasach wojennej zawieruchy i miejmy nadzieję, że jeszcze długo jej nie uświadczymy. Dlatego też czyńmy naszą walkę o polskość w codziennym życiu i wspominajmy o naszych bohaterach, którzy z pewnością chcieliby uświadczyć takiego postępowania. Pamiętajmy o Witoldzie Pileckim, bo trzeba dać świadectwo jego męstwu, odwadze i oddaniu ojczyźnie.

Cześć i chwała bohaterom!

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]