Artykuły Obraz  newsa 12259 Dodano 03.05.2018

Polski Tydzień w Kazachstanie [Program „Wschód”]

Wyróżniającą się wsią, oddaloną od Almaty o 30 kilometrów jest Żanaszar, do której Polacy przyjechali w 1936 roku z województwa żytomierskiego. Osiedli wśród Kazachów, Niemców i Turków. Do dzisiaj żyją tu w wielkiej zgodzie. Jeszcze tylko kilka babć pamięta czasy deportacji swoich rodzin z dzisiejszej Ukrainy. Pozostali urodzili się tutaj w Żanaszarze. Chociaż już nie mówią po polsku, to jednak zachowali wielkie przywiązanie do polskiej kultury, tradycji i wiary swoich przodków.

U podnóża gór Tienszan, przy  granicy z Kirgistanem, położone jest  najbogatsze miasto Kazachstanu – Ałmaty. Do 1998 roku było stolicą tego kraju i nosiło nazwę Ałma ­– Ata, co w języku miejscowym znaczyło „ojciec jabłek”. Po odzyskaniu przez Kazachstan niepodległości, państwowe urzędy  przeniesiono do Astany.  Ałmatański region, związany jest z dramatycznymi losami naszych Rodaków, którzy w drugiej połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku, zostali deportowani tu z województwa żytomierskiego. W całym Kazachstanie żyje do dzisiaj  prawie 40 tysięcy ludzi z polskich rodowodem.

Najwięcej z nich mieszka  w północnej części Kazachstanu, w okolicach Kokczetawy. Wielu z nich w ostatnim czasie decyduje się na repatriację do historycznej ojczyzny swoich przodków. Polacy są mniejszością wyróżniającą się na tle wielonarodowej społeczności tego kraju. Aby spopularyzować wśród Kazachów naszą narodową kulturę i historię, z okazji 100 rocznicy Odzyskania Niepodległości –  konsul generalny w Ałmaty –   Radosław Gruk,  zorganizował Polski Tydzień, który  zintegrował również Rodaków rozproszonych w całym regionie.

Zostali oni zaproszeni na uroczysty koncert z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, który odbył się w Filharmonii w Ałmacie. Wystąpił akademicki Zespół Pieśni i Tańca „Jedliniok” z Wrocławia. Była okazja do serdecznych spotkań polskiej delegacji w skład której wchodziło trzech ministrów, ze spragnionymi kontaktu Rodakami. Na gości „Polskiego tygodnia” w Ałmacie czekali również uczniowie Gimnazjum nr 23 . W tej szkole od kilku lat nauczany jest język polski. Uczęszczają tu dzieciaki z polskich rodzin, które po skończeniu szkoły najczęściej wyjeżdżają na studia do ojczyzny. Coraz chętniej polskiego języka uczą się młodzi Kazachowie. Dla nich studia w Polsce są często życiową szansą. Ciekawym doświadczeniem były wizyty członków polskiej delegacji w środowiskach, w których żyją nasi Rodacy.

Wyróżniającą się wsią, oddaloną od Almaty o 30 kilometrów jest Żanaszar, do której Polacy przyjechali w 1936 roku z województwa żytomierskiego. Osiedli wśród Kazachów, Niemców i Turków. Do dzisiaj żyją tu w wielkiej zgodzie. Jeszcze tylko kilka babć pamięta czasy deportacji swoich rodzin z dzisiejszej Ukrainy. Pozostali urodzili się tutaj w Żanaszarze. Chociaż już nie mówią po polsku, to jednak zachowali wielkie przywiązanie do polskiej kultury, tradycji i wiary swoich przodków. Żyją najczęściej w wielkiej biedzie. Oszczędzają całe lato, aby kupić kilka ton węgla. A zimy tu są bardzo srogie. We wsi działa polska szkoła, w prywatnym domu pana Piotra Wiesielskiego. Trzydzieścioro dzieciaków uczy języka ojczystego nauczycielka z Polski – Małgorzata Migoń.

Właśnie w tej wsi Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP – Adam Kwiatkowski złożył wizytę najstarszym mieszkańcom. Obdarował Polki z Żanaszaru prezentami, przywiózł też upominki dla najmłodszych uczniów polskiej szkoły. Spotkania z Rodakami, którzy najczęściej nigdy nie widzieli swojej historycznej ojczyzny są zawsze wzruszające. Modlitwą po polsku pożegnała nas Sabina Nowakowska – najstarsza mieszkanka wsi.

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]