Aktualności Obraz  newsa 17813 Dodano 09.09.2019

Na Kresy po raz szósty – Skałat, Panasówka, Krasne (MPOOZ 2019)

W poniedziałek 8 lipca wolontariusze reprezentujący Gminę Rudna wyruszyli po raz szósty na Kresy , aby w ramach akcji ,, Mogile pradziada ocal od zapomnienia” porządkować polskie mogiły w miejscowościach: Panasówka, Ostapie i Krasne w województwie tarnopolskim.

W tym roku na Ukrainę wyjechało ponad 1500 wolontariuszy z Dolnego Śląska i nie tylko. Nasza gminę reprezentowały dwie uczennice: Dominika Lisowska i Martyna Łukowiak, oraz dorośli: Jolanta Książek, Paweł Cebulski, Tadeusz Cebulski, Leszek Kazimierów i Marian Szarkowski. Chętnych na wyjazd było więcej, kilka osób tuż przed wyjazdem musiało zrezygnować , bo wstrzymano im urlop.

Wszystkie grupy wyjeżdżające spotkały się we Wrocławiu przed Urzędem Marszałkowskim, gdzie odbyło się oficjalne pożegnanie.

Do Skałatu na Ukrainie , gdzie czekał na nas nasz przyjaciel ks. Michał Murygin dotarliśmy po 18 godzinach jazdy w tym tylko 3 godziny na granicy. Po krótkim odpoczynku przygotowaliśmy plan pracy na każdy dzień pobytu. Już następnego dnia rozpoczęliśmy prace na cmentarzu w Ostapiu. Na tym cmentarzu pracowaliśmy również w poprzednich latach, wiec w tym roku nasza praca polegała na wykoszeniu trawy i wycięciu chaszczy. Po dwóch dniach pracy na tym cmentarzu udaliśmy się do Panasówki. Tamtejszy cmentarz przywitał nas wysokimi trawami. W Panasówce pracowaliśmy przed sześciu laty. Z pracy na tym cmentarzu mamy wiele miłych wspomnień. Tu odwiedzały nas panie, które częstowały nas rożnymi smakołykami. W tym roku pani Janina Dochtycz i jej sąsiadka pani Ania również nas mile powitały.

W piątek 12 lipca na Ukrainie obchodzono święto św. Piotra i Pawła , tego dnia nie pracowaliśmy szanując tradycję tubylców. Korzystając z dnia wolnego wybraliśmy się na krotka wycieczkę do Tarnopola. W niedzielę odwiedziliśmy piękny historyczny Zbaraż i zapaliliśmy znicze na grobach naszych pradziadów.

W drugim tygodniu rozpoczęliśmy prace na cmentarzu w Krasnem. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Pierwsza grupa odsłaniała miejsca gdzie pochowani są zamordowani przez UPA w marcu 1944 roku Polacy. Od zeszłego roku wyrosły tu wysokie chaszcze i młode drzewka. Wszystko to zostało wycięte tak , aby groby były widoczne. Druga grupa rozpoczęła koszenie trawy i wycinanie krzaków od strony bramy wejściowej. Tu odkryto grób właściciela dóbr ziemskich Kazimierza Jastrzębiec Zawistowskiego. W dalszej części uporządkowaliśmy teren wokół kaplicy w której pochowano Stanisława Cegleckiego i jego syna. W ostatni dniu pobytu w Krasnem spotkaliśmy dwie panie: Marię Rendziak i Helenę Stadnik. Pani Maria opowiadała nam o tragicznych wydarzeniach z 1944 roku , kiedy to zginęło tu wielu Polaków. Mimo, że od tego wydarzenia upłynęło wiele lat pani Maria dokładne pamięta opowieść swojej mamy na temat tych smutnych wydarzeń z marca 1944 roku. Pani Helena to osoba bardzo schorowana ale bardzo pogodna. Przyszła do nas, żeby opowiedzieć nam o swojej rodzinie, która mieszka w Przyborowie koło Ścinawy i w Lubinie. Marzeniem p. Heleny jest aby ktoś z rodziny w Polsce do niej napisał, a może nawet odwiedził ją. Na koniec pracy na tym cmentarzu zapaliliśmy znicze i odmówiliśmy modlitwę za zmarłych pochowanych na tym cmentarzu.

Ostatnim punktem pobytu w Krasnem był mecz piłki nożnej, który rozegraliśmy na pamiątkę pierwszego strzelonego gola na ziemiach polskich. Tego gola strzelił Włodzimierz Michał Chomicki 14 lipca 1894 roku we Lwowie.

W czwartek 18 lipca, wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. Jak co roku zatrzymaliśmy się we Lwowie, aby zapalić znicze na grobach Orląt Lwowskich i grobach znanych Polaków: Gabrieli Zapolskiej, Marii Konopnickiej i Władysława Bełzy.

Podczas dziesięciodniowego pobytu na Ukrainie wzięliśmy udział w żywej lekcji historii i patriotyzmu. Zobaczyliśmy wiele pięknych miast, spotkaliśmy wspaniałych ludzi. Dziękuję wolontariuszom , którzy poświęcili swój wolny czas na ciężką pracę.

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy nas w różny sposób wspierali. Szczególne podziękowania kierujemy do wójta Gminy Rudna pana Adriana Wołkowskiego za pomoc w zorganizowaniu nam transportu.

W imieniu wolontariuszy

Jolanta Książek

Zobacz również koniecznie!

Wschód: Wesele w Podolski – polskiej wsi w Kazachstanie

To Moja Syberia! Powrót do miejsca dziecięcej katorgi

Apel 88 letniej Polki z Kazachstanu – Zabierzcie mnie przed śmiercią do Polski!

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]