Nieudany zamach na prezydenta Wojciechowskiego

98 lat temu, 5 września 1924 roku, we Lwowie doszło do zamachu na Prezydenta RP.

Prezydent Stanisław Wojciechowski przybył z pierwszą swoją wizytą do miasta by pojawić się na Targach Wschodnich. U zbiegu ulic Kopernika i Legionów w kierunku odkrytego powozu prezydenta rzucono bombę, która spadła za nim, ale nie wybuchła. Sprawcą zajścia był Teofil Olszewski z Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, który zbiegł i zatrzymany został dopiero przez Niemców, gdy 3 października próbował nielegalnie przekroczyć granicę w okolicy Bytomia. W związku z tym został skazany za nielegalne przekroczenie granicy na dwa tygodnie więzienia w zawieszeniu na rok, a następnie otrzymał w Niemczech status uchodźcy politycznego i pozwolenie na osiedlenie w Malborku.

Niemcy początkowo przemilczeli ujęcie Olszewskiego, o fakcie tym poinformowali stronę polską dopiero po interpelacji jednego z socjaldemokratycznych posłów do pruskiego parlamentu. Wówczas strona polska wystąpiła do Niemców o przekazanie akt Olszewskiego, co też ostatecznie nastąpiło, mimo celowej zwłoki ze strony niemieckiej. Dokumenty były częściowo ocenzurowane, co polskie MSZ bezskutecznie oprotestowało.

Wydarzenie to zostało zatuszowane, by ukryć problemy z ukraińską mniejszością na Kresach Wschodnich, większość mediów je przemilczała. Warszawski „Tygodnik Ilustrowany” umieścił relację z wizyty Wojciechowskiego we Lwowie bez informacji o próbie zamachu, „Gazeta Lwowska” wspomniała tylko o „usiłowaniu zmącenia uroczystości.”

Zobacz również:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top