Ostatni dowódca obrony wrześniowej

Franciszek Kleeberg, późniejszy generał brygady Wojska Polskiego, uczestnik obydwu wojen światowych, wojny polsko-ukraińskiej i wojny polsko-bolszewickiej. W trakcie wojny obronnej 1939 roku stał na czele Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”, której żołnierze stoczyli ostatnią bitwę kampanii.

Zgodnie z rodzinną tradycją Kleebergowie mieli wywodzić się od szwedzkiego żołnierza, który na ziemie polskie przybył w trakcie potopu szwedzkiego. Miał on dostać się do niewoli, a następnie spolonizować się i zostać protoplastą rodu rycerskiego. Abstrahując od rodowej legendy Kleebergowie mogli poszczycić się tradycjami wojskowymi i patriotycznymi. Ojciec generał był powstańcem styczniowym, a następnie służył w Cesarsko-Królewskiej Armii Austro-Węgier jako kawalerzysta, który dosłużył się stopnia podpułkownika.

Franciszek Kleeberg urodził się w Tarnopolu. Chodził do szkoły realnej w Hranicach, a w 1905 roku uzyskał świadectwo dojrzałości w Wiedniu. Rozpoczął wówczas naukę w Wojskowej Akademii Technicznej w austriackim Moedling, gdzie przygotowywał się do służby artyleryjskiej. Kolejnym etapem edukacji była Szkoła Strzelecka Artylerii w Hajmasker, którą ukończył w 1911 roku. W międzyczasie został przydzielony do 2 pułku haubic polowych, który stacjonował w Wiedniu. W 1908 roku został mianowany podporucznikiem, a w 1913 roku awansował na porucznika w korpusie oficerów artylerii.

Kleeberg chciał poszerzać swoje kompetencje i kontynuował naukę – podjął studia w Wyższej Szkole Wojennej Sztabu Generalnego. Proces kształcenia rozpoczęty w 1913 roku przerwał jednak wybuch pierwszej wojny światowej. Na początku walczył na froncie serbskim i już w lutym 1915 roku uzyskał stopień kapitana. W maju tego samego roku przeniósł się do Legionów Polskich, gdzie pełnił między innymi funkcję szefa sztabu II Brygady.

Zdobywał bojowe doświadczenie w walkach na Lubelszczyźnie i na Wołyniu, a także nad Stochodem i Styrem. W lipcu 1917 roku pełnił służbę w Inspektoracie Wyszkolenia Polskiej Siły Zbrojnej, a w kolejnych miesiącach był komendantem Kursu Wyszkolenia Artylerii w Garwolinie. Naraził się swoim przełożonym prośbą o zmianę obywatelstwa z austriackiego na polskie. W czerwcu 1918 roku został postawiony przed sądem i w ramach kary przeniesiono go na front włoski, gdzie służył już do końca wojny.

W listopadzie 1918 roku, na wezwanie generała Tadeusza Rozwadowskiego, wrócił do kraju  i zaangażował się w bój o granice odrodzonej Rzeczpospolitej. Powierzono mu wówczas stanowisko szefa sztabu Armii „Wschód”. W ramach tej jednostki wziął udział w walkach z Ukraińcami o Lwów i Małopolskę Wschodnią. Uczestniczył też w zmaganiach z bolszewickim najeźdźcą jako szef sztabu Grupy Operacyjnej generała Kazimierza Raszewskiego. Za zasługi z tego okresu otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari, którym został udekorowany 17 kwietnia 1921 we Lwowie przez generała Rozwadowskiego. Osiągał też oczywiście kolejne stopnie w wojskowej hierarchia – w grudniu 1918 roku został podpułkownikiem, a w czerwcu 1919 roku pułkownikiem.

Po zakończeniu działań wojennych kontynuował poszerzanie wiedzy teoretycznej z zakresu wojskowości. Odbywał kolejne kursy i szkolenia. Podczas zamachu majowego pozostał lojalny legalnym władzom. Mimo tego w czasie rządów sanacji w 1928 roku otrzymał awans na generała brygady z rąk prezydenta Ignacego Mościckiego. Do jego generalskiego awansu przyczyniło się pozytywne wrażenie jakie wywarł na marszałku Piłsudskim w czasie wielkich manewrów, które odbyły się rok wcześniej. W ich trakcie okazał się być lepszym dowódcą od generała Stefana Dąb-Biernackiego.

Generał Franciszek Kleeberg był w pełni profesjonalnym żołnierzem. Całą swoją uwagę poświęcał na poszerzanie wiedzy teoretycznej odnoszącej się do różnorodnych zagadnień wojskowości. W swoich zainteresowaniach skupiał się szczególnie na strategii, nowoczesnych metodach prowadzenia walki i psychologii pola bitwy. Ambitny oficer, który miał za sobą wiele zagranicznych szkół i kursów, płynnie posługiwał się wieloma językami obcymi, co pomagało mu zgłębiać fachową literaturę z różnych krajów. Cieszył się uznaniem przełożonych i był popularny wśród swoich żołnierzy.

W momencie wybuchu drugiej wojny światowej pełnił funkcję dowódcy Okręgu Korpusu Nr IX w Brześciu. 9 września, rozkazem Naczelnego Wodza, został mianowany dowódcą Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. Jego podstawowym zadaniem była obrona Polesia przed wojskami niemieckimi nacierającymi od północy i zachodu. Generał Kleeberg ponownie wykazał się zręcznością organizacją, gdyż na podstawie jednostek rezerwowych oraz uprzednio rozbitych stworzył sprawnie działający związek taktyczny. Poważnym zagrożeniem dla żołnierzy generała Kleeberga był XIX Korpus Pancerny, na którego czele stał generał Heinz Guderian.

Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” stanowiła skuteczną zaporę dla wojsk niemieckich. Siły Guderiana nie były w stanie rozbić tego związku taktycznego w zmaganiach o Kobryń. Niestety ogólna sytuacja na froncie prezentowała się wyjątkowo niekorzystnie, a po 17 września stała się wręcz beznadziejna. Inwazja sowiecka sprawiła, że położenie Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” okazało się bardzo trudne. Po ewakuacji rządu i uciecze naczelnego dowództwa generał Kleeberg podjął decyzję o marszu w kierunku Warszawy.

Zgrupowanie Kleeberga natknęło się na wysunięte jednostki Armii Czerwonej, które pobił w potyczkach pod Jabłoniem i Milanowem. Zmierzając w kierunku stolicy oddziały generała nieustannie walczyły z Sowietami i Niemcami. Po upadku Warszawy generał zdecydował się na kontynuowanie walki i próbę przebicia się do Gór Świętokrzyskich, gdzie zamierzał rozwinąć działania partyzanckie. Już w październiku 1939 roku siły Kleeberga z powodzeniem walczyły z wojskami niemieckimi pod Serokomlą, Talczynem i Kockiem. To właśnie ta ostatnia miejscowość przeszła do historii jako miejsce ostatniej bitwy w wojnie obronnej 1939 roku.

Od drugiego do szóstego dnia października toczyła się bitwa, która okazała się taktycznym zwycięstwem Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”. W trakcie ostatniego boju w obronie Rzeczpospolitej zgrupowanie to starło się z przeważającym liczebnie przeciwnikiem w postaci XIV Korpusu Zmotoryzowanego. Żołnierzom generała Kleeberga udało się utrzymać pozycje pod Adamowem i Wolą Gułowską, ale wobec wyczerpania zapasów amunicji i żywności podjęto decyzję o przerwaniu walki. 6 października 1939 roku Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” skapitulowała, a generał Kleeberg był ostatnim polskim dowódcą, który to uczynił.

Franciszek Kleeberg dostał się do niemieckiej niewoli, w której spędził półtora roku. Przebywał w obozie jenieckim niedaleko Drezna. Zachorował poważnie na serce, co doprowadziło do jego śmierci 5 kwietnia 1941 roku.

Zobacz również:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top