Aktualności Obraz  newsa 3827 Dodano 24.06.2016

Polski działacz z Lidy pod okiem białoruskiej bezpieki

Mirosław Kapcewicz kończy obecnie studia licencjackie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Do Polski przyjechał, bo w rodzinnej Lidzie miał problemy z białoruskim KGB, które nachodziło go i przesłuchiwało w związku z jego działalnością narodową i kultywowaniem polskiej tradycji. Okazuje się jednak, że białoruska bezpieka nie daje spokoju naszemu rodakowi również w Polsce.

O sprawie informuje portal Kresy.pl. Mirosław Kapcewicz był w Lidzie prężnym działaczem polskiej mniejszości, co nie podobało się tamtejszym służbom. Po licznych przesłuchaniach i najściach, w tym takich z udziałem agenta KGB, młody Polak zdecydował się wyjechać na studia do Rzeczpospolitej i rozpoczął naukę na KUL dzięki programowi im. Konstantego Kalinowskiego, który przeznaczony jest dla studentów nie mogących kontynuować edukacji na Białorusi z powodów politycznych.

Kapcewicz właśnie kończy licencjat, jednak w ostatnim czasie miejsce miało wydarzenie, które wskazuje na to, że białoruskie służby wciąż szukają sposobności, by uznać młodego mężczyznę za współpracującego z obcymi wywiadami. Więcej o sprawie przeczytasz na portalu Kresy.pl.

Polecamy również stronę Polacy Grodzieńszczyzny, gdzie nasi rodacy z Białorusi publikują istotne artykuły i dokumentują swoją działalność patriotyczną.

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]