Artykuły Obraz  newsa 11799 Dodano 14.03.2018

Tak żyją nasi Rodacy na Kresach…

Podczas realizacji programu WSCHÓD spotykamy na Kresach wielu naszych Rodaków, którzy żyją przeważnie w wielkiej biedzie. Ich emerytura warta jest teraz około 200 złotych, a ceny żywności porównywalne są do polskich.  Nie wyjechali po wojnie do Macierzy. Pozostali na swojej, choć dzisiaj obcej ziemi.  Prawie wszyscy mają rodziny w Polsce. Mówią o tym z dumą, ale też nieukrywanym żalem, że już dawno nie było żadnego sygnału od bliskich, z nieznanej najczęściej, ojczyzny. Ta pamięć jest dla nich najważniejsza.

Państwo Anna i Kazimierz Mormulowie z Magdalówki koło Skałatu nie mają na Ukrainie krewnych. Cała rodzina wyjechała do Polski. A oni pozostali sami, coraz bardziej niedołężni. Pan Kazimierz stracił wzrok, traci również słuch. Mieszkają w stajni, chociaż mają porządny dom. Ale trudno na co dzień pokonać kilkanaście schodów. Od czasu do czasu zajrzy do nich proboszcz ze Skałatu – Michał Murygin, który ma pod opieką jeszcze kilkanaście babć w okolicy. No i dobrze, że pomoc dociera do parafii, również od wolontariuszy akcji MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA. Jaka szkoda, że Kresowianie, którzy przybyli zza Buga tuż po zakończeniu wojny, nie przekazali młodszemu pokoleniu pamięci o swoich bliskich, swoich krewnych, którzy pozostali na ojcowiźnie. Czy granica, wciąż jeszcze trudna do przekroczenia, musi również dzielić aż tak wiele kresowych rodzin?

Grażyna Orłowska-Sondej

Nagranie z wizyty u naszych Rodaków z Magdalówki

Czytaj również:

Ostatnia Polka w Tłumaczu. Tragiczna historia naszej rodaczki z Pokucia [galeria]

96-letnia rodaczka z Kresów śpiewa rotę. Z wizytą u strażniczki polskich mogił z Wolicy

Samotna Polka z Kresów apeluje ze łzami w oczach o pomoc [wideo]

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]