Aktualności Obraz  newsa 8993 Dodano 24.08.2017

Kasprowiczanie po raz drugi w Radziechowie: relacja z akcji „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”

Tegoroczne prace Kasprowiczan ze Świdnicy na nekropolii radziechowskiej nabrały wymiaru rodzinnego, ponieważ zarówno Kasi jak i mnie, Ewie, bakcylem Kresowości udało się zarazić nasze córki, Wiktorię i Zuzię. Dodatkowo, oprócz nauczycieli I LO w Świdnicy i ich dzieci, do Radziechowa wyjechali mój mąż, Piotr, oraz mój siostrzeniec, Roland, uczeń I klasy, oraz jego koleżanka Ala.

Radziechów to dziesięciotysięczne miasteczko, znajdujące się około 70km na północny wschód od Lwowa. Otrzymało ono prawa miejskie w 1493 roku. W dziewiętnastym wieku miejscowość przechodzi w posiadanie rodziny Badenich, która najprawdopodobniej przybyła z Wołoszczyzny i szybko się spolszczyła przy dworze królewskim w Krakowie. Następuje jej gwałtowny rozkwit, w szczególności dzięki budowie linii kolejowej do Lwowa. Rodzina Badenich wydała dwóch wybitnych polityków polsko-galicyjskich: Kazimierza, premiera Austro-Węgier i namiestnika Galicji, oraz Stanisława, marszałka krajowego. W ich imieniu ziemią radziechowską zarządzała rodzina Rossów. Mieszkały tu również inne rodziny szlacheckie: Chołoniewscy, Mniszchowie, Dąmbscy, Komorowscy/Ujejscy (po których powstała znakomita galeria malarstwa europejskiego, a jej część trafiła do Rzeszowa). Ponadto z samego Radziechowa wywodził się wybitny przedwojenny prawnik UJ prof. Kazimierz W. Kumaniecki, oraz znany powojenny historyk sztuki UJ, Juliusz Ross. Z Radziechowem był przez lata związany ks. Stanisław Frankl.

20170717_143927

Obecnie miasto jest siedzibą lokalnych władz, z merem, Stefanem Kochańczukiem na czele. Choć sprawia włażenie cichuteńkiego, leżącego na uboczu, Radziechów posiada fantastyczne połączenie komunikacyjne z Lwowem. Głównymi obiektami turystycznymi są stara drewniana cerkiew z początku XX w., synagoga, budynek szkoły muzycznej, mury miejskie z dawnym ogrodem przypałacowym, muzeum regionalne, oraz stary cmentarz.

Pozostałości synagogi synagoga

Drewniana cerkiew z 1918 r.

cerkiew

Kościół rzymsko-katolicki został wyburzony w latach siedemdziesiątych minionego stulecia, nie działa stowarzyszenie Polaków, aczkolwiek w czasie pobytu mieliśmy stały kontakt z rodziną legitymującą się Kartą Polaka.

Trzechsetletni polsko-ukraiński cmentarz zlokalizowany jest niemal w centrum miasta, ma kształt prostokąta o powierzchni około1,5ha i zorientowany jest dłuższym bokiem ku północy. W ubiegłym roku zarejestrowaliśmy fakt, iż  ogrom zabytkowych nagrobków został zniszczony podczas niekontrolowanej wycinki starodrzewa, a część cmentarza została nielegalnie zajęta przez okolicznych mieszkańców pod budowę zabudowań gospodarczych (kurników i chlewów). W roku 2016 pracowaliśmy w starszej, XIX-XX-wiecznej części cmentarza, a w tym roku, po rozmowie z lokalnym krajoznawcą, Zenowijem Twardochlibem, postanowiliśmy zająć się jego najmłodszym, XX-wiecznym kwartałem, wiedząc, iż mieści on liczne polskie mogiły.

Codziennie rozpoczynaliśmy prace wcześnie rano, żeby unikać popołudniowej słoty. Roland i Piotr kosili i podnosili nagrobki, a dziewczyny je czyściły, odmalowywały napisy, ogrodzenia grobów i krzyże, wyrywały chwasty.

20170710_094034

20170714_104010

12 lipca, ze względu na przypadające święto kościelne, postanowiliśmy obrać Lwów za nasz cel, gdzie odwiedziliśmy między innymi dom Zbigniewa Herberta, Cmentarz Łyczakowski z kwaterą Orląt Lwowskich,  Kasyno Końskie, Operę Lwowską oraz Katedrę Ormiańską.

W tym roku również informacja o naszym przyjedzie i pracy na starym cmentarzu została opublikowana na Facebooku Rady Miejskiej miasta Radziechowa oraz wystąpiliśmy w lokalnej telewizji. Podczas naszych prac na radziechowskiej nekropolii odwiedził nas także mer, pan Stefan Kochańczuk. Mieszkańcy niezwykle chętnie podejmowali z nami rozmowy i byli szczerze otwarci. 17 lipca żegnaliśmy się ze łzami w oczach z naszymi gospodarzami wiedząc, że zawarta w 2016 roku przyjaźń będzie trwała na zawsze, tym bardziej że oczekujemy ich rewizyty jeszcze tego lata.

IMG_3392

Teraz po powrocie do Polski znów czeka nas cały rok tęsknoty, ale także wspominania, bo czas tam spędzony na sto procent nie jest czasem straconym. Jesteśmy dumni z siebie, że mogliśmy uczcić pamięć ludzi, którzy tam spoczywają. Wiele pracy za nami i wiele przed nami, ponieważ z miłą chęcią wrócimy do Radziechowa, do ludzi, którzy tak gościnnie i miło nas przyjęli do swoich domów i do wspomnień z lat minionych. Jesteśmy  z siebie dumni i zadowoleni, ponieważ możemy zrobić coś więcej niż tylko zapalić znicz na czyimś grobie. To nie tylko nasza zasługa, ale także ludzi, którzy nam pomogli. Cmentarz wygląda z roku na rok coraz lepiej, ale to nadal nie jest efekt, który chcielibyśmy osiągnąć. Z radością tam wrócimy, aby zakończyć to co zaczęliśmy i cieszyć się znów chwilami spędzonymi na Ukrainie.

PODZIĘKOWANIA

Dla Pani Pani Grażyny Orłowskiej-Sondej, że osiem lat temu podjęła się misji ponadwiekowej i ponadpokoleniowej

Dla Pana Bolesława Langa, że zobowiązał się być opiekunem Naszej grupy

Dla Pana Stefana Kochańczuka, mera miasta Radziechów, za tak serdeczne przyjęcie

Dla Ireny Łach, Tatalii Kończuk i Oryszy Chomik za serdeczną gościnę

RELACJA Z PRACY NA RADZIECHOWSKIEJ NEKROPOLII

Zaraz po przyjeździe odwiedziliśmy tą polsko-ukraińską nekropolię. Czuliśmy głębokie wzruszenie patrząc na efekt naszych prac z 2016 roku. Głęboko w sercu doświadczaliśmy pewnego rodzaju zobowiązanie i odpowiedzialność za to miejsce.  Codziennie od poniedziałku Roland i Piotr zajmowali się koszeniem i ponownym ustawianiem rozbitych lub poprzewracanych nagrobków, a dziewczyny odmalowywały nagrobkowe napisy, ogrodzenia i wyrywały chwasty. Dodatkowo dziewczyny trudniły się grabieniem i wynoszeniem łętów w wyznaczone miejsce, gdyż dzięki pomocy lokalnych władz wszystkie śmieci komunalne były rano odbierane przez właściwe służby (na cmentarzu panuje zakaz palenia śmieci).

To miejsce wskazał nam w poprzednim roku Zenowij Twardochlib, zbiorowa mogiła młodych polskich policjantów, którzy zginęli bohatersko walcząc z armią Budiownego w lesie nieopodal Radziechowa

policjanci

Antoni Chorostekcki, Jan Jabłoński, Stanisław Grabczyński i Stanisław Łukasiewicz 28 lipca 1920 wyruszyli na wezwanie i zginęli w zasadzce

20170710_103900

Efekt finalny naszych prac przedstawia się następująco

IMG_3251

IMG_3253

Tak wyglądał nasz zwyczajny dzień pracy: Roland i Piotr ustawiają nagrobek Antoniego Biłgorajskiego, emerytowanego Radcy Rządu (1866-1934). Zuzia czyści z rdzy sąsiadujący krzyż który następnie został pomalowany czerniwem. W tle Ala maluje ogrodzenie zbiorowej mogiły policjantów.

20170714_104010

Zenowij Twardochlib bardzo zainteresowany był odnalezieniem miejsca pochówku polityka ogromnej rangi, Antoniego Rossa. Pierwsze ze zdjęć poniżej zostało zrobione jeszcze przed wojną, natomiast naszym podejrzeniem było, iż stos płyt nagrobnych stanowi właśnie poszukiwane przez niego miejsce.

AntoniRoss

Aross

Roland i Piotr ustawiają nagrobek Antoniego Rossa, emerytowanego Komisarza Kontroli Skarbowej (1883-1935)

20170715_110300

Oraz wrażenie końcowe ich trudu. Brakuje krzyża wieńczącego płytę nagrobną, łańcuchów łączących poszególne kolumny wykończenia oraz kul na szycie każdej z nich.

IMG_3267

W roku 2016 byliśmy obecni w lokalnych mediach (Facebook oraz telewizja), co spowodowało,  ze pojawiło się zainteresowanie akcją Mogiła Pradziada Ocal od Zapomnienia oraz zawiązała się lokalna inicjatywa „Historyczna Sprawiedliwość”. Inicjatorami przedsięwzięcia są Irena Blicharska-Bigun, Tatjana Sadowska, Igor Gilewicz oraz Rada Miejska Radziechowa, przedstawicielkami której są Iren Łach i Orysza Chomik. Dzięki nim cmentarz jest obkaszany na wiosnę, powstał film informujący i podnoszący świadomość społeczną dotyczącą starego cmentarza oraz powstaje druga część Informatora Lokalnego o spuściźnie i miejscowych walorach. Źródłem historycznych informacji i komentatorem filmu jest Zenowij Twardochlib.

Tak w ubiegłym roku zostawiliśmy nagrobki Karola Celenkiewicza i Kazimiery Ross. Brakowało nam siły i sprzętu, by móc je ustawić

sarkofagi

Dzięki pomocy strony ukraińskiej (akcja Czysta Sobota, w której brała udział grupa ukraińskich wolontariuszy) udało się ustawić te dwa nagrobki.

17757653_1410663912333214_510391063277359033_n

I dziś wyglądają płyty nagrobne tak:

17629722_1410665158999756_7249123098864884160_n

Przed nami jeszcze wiele pracy. Z każdym dniem spędzonym na cmentarzu wyglądał on coraz lepiej, lecz to nadal nie jest efekt, który zamierzamy osiągnąć. W przyszłym roku z ogromną chęcią tam pojedziemy, aby oddać cześć Polakom, którzy zostali tam pochowani, ale także po to, aby odwiedzić naszych znajomych, niezwykle gościnnych, uprzejmych oraz miłych Ukraińców i Ukrainki. Wszystkie trudy pracy zostały nam wynagrodzone jej skutkiem. Myślę, że każdy przyzna mi rację w tej kwestii, gdy zobaczy zdjęcia sprzed naszych przyjazdów oraz po zakończeniu prac (relacja telewizyjna z 18.08.2015). Dużo już za nami, ale jeszcze więcej przed nami. Całe mnóstwo nagrobków czeka jeszcze na pomoc z naszej strony. Jesteśmy niezwykle zadowoleni, że możemy coś jeszcze zrobić dla ludzi, którzy są tam pochowani, dla naszej historii i dziedzictwa narodowego. W przyszłym roku chcielibyśmy znów odwiedzić Radziechów w takim samym, lub jeszcze większym gronie, nie tylko, aby odnawiać groby na cmentarzu, ale także z tęsknoty za tym miejscem i ludźmi, których mogliśmy poznać.

Zobacz jak Kasprowiczanie pracowali w Radziechowie 2016 roku

Galeria zdjęć

Newsletter

zapisując się do naszego newslettera na bieżąco będziemy informować Cię o nowych artykułach, aktualnościach oraz akcjach organizowanych przez Studio Wschód
[FM_form id="1"]